„Moje życie jest wyjątkowe, bo mam siłę, by każdego dnia uśmiechnąć się do mojej córki i wziąć ją na ręce”

Rozmowa z Judytą Kokoszkiewicz. Prowadzi ona blog Żudit.pl.

Czym się zajmujesz?
Jestem dziennikarką, pracuję w redakcji kilku gazet wnętrzarskich. Jako językoznawca z wykształcenia robię także korekty książek. Dla przyjemności prowadzę blog żudit.pl. Obecnie natomiast zajmuję się swoją malutką córeczką na urlopie macierzyńskim.

źródło: zudit.pl

Co odróżnia blogerów od ludzi, którzy nie blogują?
Hmmm, a jest coś takiego? Może ludzie, którzy nie blogują, są bardziej wolni – w znaczeniu: nie wiszą na telefonach, nie sprawdzają co chwilę, co dzieje się na ich Facebooku czy Twitterze. Bloger w tej kwestii jest ograniczony – trudno tak zupełnie odciąć się na kilka dni i np. zaszyć w zaciszu jakiejś wsi.

Plany na 2017 rok?
Marzy mi się pierwszy tatuaż na pamiątkę urodzenia cudnej dziewczynki; na pewno też jakiś przyjemny zagraniczny urlop – pierwszy raz we trójkę. Z planów zawodowych: dalszy rozwój bloga.

Największe marzenie?
Może nie będę zbyt oryginalna, ale chciałabym, mieć pracę, która pozwoli mi pracować z dowolnego miejsca na ziemi. Z tym, że nie marzę o pisaniu np. książki z tropikalnych Filipin, raczej zabrałabym rodzinę do jakiejś przytulnej chatki na wsi. Bycie szefową samej sobie to świetny scenariusz!

źródło: zudit.pl

Obawy?
Żyję z dnia na dzień, nie myślę o tym, co może pójść źle, raczej dziękuję Opatrzności, że tak wiele dobrego dzieje się w moim życiu tu i teraz.

Najbardziej starasz się o?
O zachowanie balansu w życiu osobistym – po urodzeniu córki trochę zaniedbałam relację z mężem, skupiając 100% uwagi na potrzebach dziecka, ale na szczęście – mąż szybko zaczął mi to sygnalizować i znów jesteśmy bardzo blisko, mimo tego, że czasu dla siebie jest o wiele mniej.

Co sprawia, że życie jest dla Ciebie wyjątkowe?
Zdrowie i rodzina. Wiele mieliśmy już przygód – wypadek samochodowy, chorobę męża, tragedie w życiu naszych najbliższych. To wszystko nauczyło mnie cieszyć się z najmniejszych rzeczy. Moje życie jest więc wyjątkowe, bo mam siłę, by każdego dnia uśmiechnąć się do mojej córki i wziąć ją na ręce, co nie jest możliwe dla wszystkich kobiet. Ponadto mam męża, który niczym radar wyczuwa moje gorsze chwile i zawsze mnie w nich wspiera, rozśmiesza, czy wyręcza w obowiązkach.

Czego nigdy nie zrobisz?
Nigdy nie mówię „nigdy”. Kiedyś mówiłam, że nigdy nie zrobię sobie tatuażu, albo nie rzucę studiów. Naprawdę, w naszym życiu w pewnych okolicznościach wszystko się może zdarzyć.

Jakimi wartościami się kierujesz?
Kocham ludzi. Myślę, że niezależnie od poglądów czy przynależności (jakiejkolwiek), można się z drugim człowiekiem dogadać. Wystarczy trochę empatii i kultury osobistej.

Twoje motto życiowe?
„Niektórzy ludzie są tak biedni, że jedyne co mają, to pieniądze”.

Co cenisz w ludziach?
Oczywiście pieniądze (żarcik).

Kogo uważasz za mentora?
Nie mam żadnego.

Twoje grzechy główne?
Rozrzutność – pieniądze nigdy się mnie nie trzymają. Wydaję je z przyjemnością, a potem dziwię, że tak wiele kasy ubyło z konta, a ja nawet nie pamiętam, na co. Z innych grzechów – bałaganiarstwo – mój facet mówi, że czasem naszej kuchni to i wrzucenie granatu nie pomoże. Naprawdę nie rozumiem, dlaczego nie lubi po mnie sprzątać!

Obecny stan umysłu?
Czuję się, jakbym odpowiadała na pytania w czyichś „Złotych myślach”, tylko że nie znam ich właściciela;)

Pokusy nie do odparcia?
Podróże – gdyby nie mój rozsądny mąż, byłabym już mocno pozadłużana – ciągnie mnie, by zobaczyć świat. Wycieczki kosztują, ale myślę, że lepiej nie dojeść, niż nie mieć na starość pięknych wspomnień. Bo te są bezcenne! Z innych pokus – ciastka, czekoladki, muffinki – o, właśnie sobie przypomniałam, że od dwóch godzin żadnej nie zjadłam.

„Moje życie jest wyjątkowe, bo mam siłę, by każdego dnia uśmiechnąć się do mojej córki i wziąć ją na ręce”
4.4 (87.14%) 14 głosów

Dodaj komentarz

Bądź pierwszy!

Powiadom o
wpDiscuz

Popularne

Zobacz też