Boom na BPO i SSC w Krakowie. Agencje HR szykują się na zwiększenie liczby rekrutacji

Agenca HR

BPO i SSC to dwa bardzo popularne modele biznesowe, które w najbliższej przyszłości mogą zdominować krajobraz polskiego rynku pracy. Zwłaszcza, że nasz kraj jest wyjątkowo atrakcyjny z punktu widzenia międzynarodowych korporacji. Swoje centra usług wspólnych mają w Polsce już Google, IBM, Intel, Samsung czy Microsoft, a kolejne takie inwestycje są tylko kwestią czasu. To oznacza, że firmy rekrutacyjne czeka pracowity okres obsadzania wolnych stanowisk.

Dlaczego Polska stała się europejskim centrum modeli BPO i SSC?

Nie ma jednego głównego powodu. Na atrakcyjność Polski w oczach korporacji uruchamiających centra usług wspólnych wpływa kilka czynników:

  • dostęp do wysoko wykwalifikowanej kadry,
  • zachęty podatkowe,
  • wciąż relatywnie niskie koszty zatrudnienia,
  • korzystna lokalizacja w samym centrum Europy,
  • dobre kompetencje językowe pracowników,
  • duży potencjał rozwoju usług cyfrowych.

Obecnie Polska zajmuje pierwsze miejsce w Europie i trzecie na świecie pod względem liczby uruchomionych centrów BPO i SSC. Centra usług wspólnych działają w około 50 polskich miastach, przede wszystkim w Warszawie, Gdańsku, Poznaniu, Katowicach, Łodzi, Bydgoszczy, Wrocławiu czy Białymstoku. Liderem tego sektora jest natomiast Kraków. Szacuje się, że już co czwarte miejsce pracy w centrum usług wspólnych znajduje się właśnie w stolicy Małopolski.

Sektor usług wspólnych w Krakowie daje zatrudnienie około 90 tysiącom osób. Na drugim miejscu znajduje się Warszawa (ok. 56 tysięcy miejsc pracy), a na trzecim Wrocław (około 47 tysięcy).

Choć można już spotkać się z głosami, że przyszłość BPO i SSC jest niepewna z uwagi na postępującą cyfryzację i robotyzację usług, a także sukcesywnie rosnące koszty zatrudnienia, to raczej nie nastąpi to w najbliższym czasie. Firmy nadal zgłaszają duże zapotrzebowanie na wykwalifikowanych pracowników wszystkich szczebli – od call center aż po stanowiska managerskie.

W dodatku funkcjonujemy już w zupełnie innej rzeczywistości. Świat po pandemii długo będzie wychodzić na prostą, mnóstwo firm będzie zmuszonych do ograniczenia zatrudnienia i przejścia na model outsourcingu, który może być realizowany właśnie z pomocą centrów usług wspólnych.

Poza tym wiele międzynarodowych korporacji przeanalizuje, jak poszczególne kraje reagowały na zagrożenie epidemiologiczne i z pewnością podejmie decyzję o utworzeniu swoich centrów zamiejscowych w tych państwach, w których lockdown miał relatywnie najłagodniejszy przebieg – a do tej grupy zalicza się także Polska.

Perspektywy dla centrów usług wspólnych są więc całkiem niezłe, natomiast nie możemy bagatelizować podstawowych zagrożeń dla tego sektora.

Ryzyko nr 1: niedobory pracowników

Receptą na problemy ze znalezieniem wykwalifikowanych pracowników jest nawiązanie współpracy z profesjonalną agencją rekrutacyjną, która ma doświadczenie lub wręcz specjalizuje się w rekrutowaniu na stanowiska tworzone w BPO i SSC. Na krakowskim rynku pod tym względem zdecydowanie wyróżnia się Verita HR – agencja rekomendowana przez 97% pracodawców.

Ryzyko nr 2: rosnące koszty pracy

Polska jest jednym z nielicznych krajów w Europie, w których nawet w szczycie pandemii odnotowywano wzrost kosztów pracy kwartał do kwartału. W trzecim kwartale 2020 roku zatrudnienie pracowników było droższe o blisko 5%. Korporacje prowadzące centra usług wspólnych lub planujące ich uruchomienie nad Wisłą analizują takie informacje i liczą na to, że z pomocą agencji rekrutacyjnej uda im się pozyskać wartościowych, natomiast wciąż nieprzesadnie drogich pracowników.

To spore wyzwanie dla agencji HR, szczególnie w sytuacji, gdy klient oczekuje znalezienia pracowników na stanowiska wymagające specjalistycznych kwalifikacji. Tutaj zawsze ujawniają się główne korzyści wynikające z zatrudniania profesjonalnej firmy rekrutacyjnej.

Agencje mające doświadczenie w obsadzaniu wakatów w centrach usług wspólnych wiedzą, jak dotrzeć do najlepszych pracowników i przekonać ich do przyjęcia propozycji zatrudnienia w BPO czy SSC. Wykorzystują do tego przede wszystkim wizerunek pracodawcy, uatrakcyjniając go w oczach kandydata, a przy tym wysuwając na pierwszy plan profity, jakie dana osoba osiągnie zatrudniając się w centrum usług wspólnych klienta.

Ryzyko nr 3: przedłużająca się rekrutacja

Każde centrum usług wspólnych, czy to w Krakowie czy jakimkolwiek innym mieście, powstaje po to, aby od razu zacząć działać. Niska wydajność jest poważnym problemem z czysto ekonomicznego punktu widzenia – zwłaszcza, gdy centrum obsługuje procesy biznesowe zewnętrznych firm (BPO). Żadna korporacja nie może więc sobie pozwolić na to, aby rekrutacja na poszczególne stanowiska zakończyła się fiaskiem. Nieprzypadkowo proces zatrudniania pracowników zwykle rusza na długo przed uruchomieniem centrum.

Świadomość tego ryzyka jest kolejnym ważnym powodem, dla którego proces rekrutacji dla BPO/SSC należy powierzyć agencji HR mającej w tym doświadczenie. Wspomniana Verita HR specjalizuje się w pozyskiwaniu pracowników na potrzeby centrów usług wspólnych, szczególnie w sektorze IT, bankowości i finansów.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *