Brylant czy zwykłe szkło? Zobacz jak to rozpoznać

Oszlifowane szkło i prawdziwy brylant mogą błyszczeć podobnie i na pierwszy rzut oka wyglądają identycznie. Istnieje kilka prostych testów, które można zrobić i samemu zobaczyć czy na pewno to, co mamy w ręku to drogi kamień.

Brylant czy zwykłe szkło Zobacz jak to rozpoznać

Test Szyby

Brylant możemy potrzeć górną taflą, czyli jego płaską częścią o swoje czoło. Później trzeba przyłożyć go do szyby. Jeżeli kamień nie spadnie na ziemię to istnieje duże prawdopodobieństwo, że mamy w ręku prawdziwy brylant. Jeżeli kamień będzie się osuwać to będziemy mieć doczynienia z sztucznym diamentem. Wynika to z właściwości samego kamienia. Diamenty mocno chłoną tłuszcze, natomiast nie chłoną wody i po zanurzeniu go w wodzie, wyjmiemy suchy kamień.

Przeczytanie tekstu

Jednym ze sposóbów na sprawdzanie autentyczności kamienia jest przeczytanie tekstu, który znajduje się zaraz za kamieniem. Brylant należy położyć taflą na czytany tekst. Jeżeli zdania nawet przez lupę jesteśmy w stanie przeczytać, to istnieje spore prawdopodobieństwo, że jest to zwykłe szkło.

Warto też zwrócić uwagę na to czy kamień jest certyfikowany przez honorowany i uznany instytut gemmologiczny. Jest ich niestety sporo, ale wiodące to instytuty IGA, GIA i HRD. Są to 3 główne instytuty gemmologiczne, które najczęściej spotykamy na certyfikatach dołączonych do brylantów.

Nie warto też szukać zbyt okazyjnych cen. Na rynku diamentów nie funkcjonują takie pojęcia jak promocja, wyporzedaż czy okazja. Diamenty klasy premium są jak najbardziej pożądane przez inwestorów. Diamenty te są bardzo rzadkie i nigdy nie spotyka się cen promocyjnych, czyli poniżej ich aktualnej ceny giełdowej, czy tego co możemy spotkać na rynku.

Zwracajmy na to uwagę, a jeżeli mamy wątpliwości, to trzeba udać się do osoby która jest specjalistą w danej dziedzinie. Specjalista przeprowadzi nas przez cały proces zakupu, ale również zagwarantuje pomoc w redystrybucji. Jeżeli będziemy chcieli kiedyś sprzedać drogi kamień to będziemy wiedzieli do kogo się zwrócić.

1 komentarz. Czytaj komentarze lub napisz nowy komentarz

  • 1 stycznia 2017 o 20:08

    A to ciekawe!

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *