Jak ubiegać się o podwyżkę i awans w pracy

kroki

Bezpośrednie rozmowy o pieniądzach przeważnie są niekomfortowe, dlatego większość ludzi stara się unikać tego tematu, by nie wyjść na osobę, której brakuje delikatności. W efekcie często znajomi nie pytają się wzajemnie o zarobki. Temat ten nie bywa również poruszany w gronie rodziny innej niż najbliższa. Czasem nawet najbliższa rodzina nie rozmawia ze sobą na ten temat, jeśli nie ma między jej członkami wystarczająco zażyłych stosunków. Z tego powodu trudno jest odnieść swoją sytuację finansową do sytuacji innych osób, nawet tych względnie bliskich.

Myśl o rozmowie z przełożonym na temat podwyżki lub awansu chyba wszystkich napawa pewną obawą. Zawsze jest ryzyko, że szef nie podzieli opinii pracownika i nie wyrazi chęci przystania na propozycję podwyżki czy awansu. Wtedy może powstać niezdrowa atmosfera między podwładnym a przełożonym. Dlatego też pracownicy często wstrzymują się długi czas od podjęcia takiej rozmowy lub nie podejmują jej w ogóle, tkwiąc w niezadowoleniu z przebiegu swojej kariery. Jednak taka rozmowa wcale nie musi być nieskuteczna. Są sposoby na dostateczne uargumentowanie prośby o podwyżkę lub awans, a w efekcie osiągnięcie upragnionego celu.

Mimo, że taka rozmowa to kwestia niezwykle delikatna, zawsze warto ubiegać się o swoje racje. Nikt wspaniałomyślnie nie odgadnie uczuć pracownika i nie zaproponuje mu rozwiązania, o którym on marzy. O wszystko trzeba się postarać samemu, podwyżkę czy awans trzeba odpowiednio wywalczyć. Należy pamiętać, że ma to być poważna rozmowa, którą trzeba odpowiednio zaplanować. Odpada zatem łapanie szefa w biegu, gdy ma niewiele czasu lub nawet nie ma go wcale. Trzeba się przede wszystkim umówić w terminie i godzinie dogodnej dla obu stron.

Zanim pracownik zacznie się ubiegać o podwyżkę, powinien najpierw ocenić sytuację, w jakiej się obecnie znajduje. Przede wszystkim należy sobie szczerze odpowiedzieć na pytanie o samopoczucie w tym konkretnym miejscu pracy i o uczucia z nią związane. Trzeba określić, co konkretnie jest w porządku i może się podobać, a co się nie podoba w tej pracy. Najbardziej szczerej odpowiedzi pracownik musi udzielić sobie samemu na pytanie, jak mocno angażuje się w powierzane mu obowiązki? Jeśli zaangażowanie jest wysokie, a inicjatywa zawsze przejawiana, z pewnością będzie to mocny argument sprzyjający podwyżce czy też awansowi na wyższe stanowisko. Najlepiej, gdyby efekty tego zaangażowania były mierzalne i możliwe do przytoczenia.

Kolejnym ważnym elementem do wzięcia pod uwagę przez pracownika, jest zastanowienie się, czy otoczenie jest zadowolone z jego działań i wykonywanej pracy. Można nawet wprost o to spytać współpracowników lub klientów. Pomocne mogą być otrzymane od klienta referencje, o które również można poprosić. Pracownik zainteresowany podwyżką lub awansem musi sobie również odpowiedzieć na pytanie, czy to co obecnie robi przynosi mu satysfakcję. Po przeanalizowaniu wszystkich tych kwestii, pracownik musi sam być absolutnie przekonany o tym, że na tę podwyżkę, czy ten awans całkowicie zasługuje. Warto być świadomym zarówno swoich mocnych stron, jak i tych słabszych, które w końcu ma każdy człowiek. Dobrze jest umieć odpowiednio operować argumentami tak, by wszystko w ostatecznym rozrachunku obrócić na swoją korzyść.

Rozmowę o podwyżkę oraz rozmowę o awans na wyższe stanowisko w firmie można właściwie przyrównać do rozmowy o pracę. Wiąże się z tym tyle samo stresu i trzeba się równie dobrze przygotować. Szanse na osiągnięcie celu wzrosną, gdy pracownik będzie umiał skutecznie udowodnić, że ma rację i zasługuje na to, o co się ubiega. Należy w jasny sposób udowodnić pracodawcy, że jest się wartościową częścią firmy i za całym zaangażowaniem działa się na jej korzyść. Gdy pracownik wyłoży swojemu pracodawcy, że tak naprawdę jest wyjątkowy i co więcej, gdy go do tego przekona – wtedy szef bardzo chętnie wynagrodzi dotychczasowe działania pracownika na rzecz firmy w sposób, jaki proponuje pracownik.

Istotne jest, by być realistą i oczekiwać tyle, ile firma może dać. Każdy pracownik raczej orientuje się w zbliżonym stanie finansów firmy. Bywa, że pewne okresy są w firmach cięższe, a inne lepsze finansowo. Wynika to zazwyczaj z sezonowego charakteru świadczonej przez przedsiębiorstwo usługi, a czasem z przyczyn bardziej losowych. Warto mieć to na względzie, by nie pójść przypadkiem po podwyżkę w sezonie, który jest dla przedsiębiorcy cięższy finansowo. Prośba o podwyżkę w takim momencie może zostać źle odebrana i nie zyskać przychylności mimo wielu trafnych argumentów. Dlatego na takie rozmowy, czy chodzi o podwyżkę, czy awans, najlepiej wybrać moment, gdy firma dobrze prosperuje. Morale pracodawcy jest wtedy podbudowane i podejdzie do sprawy z należytym entuzjazmem.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *