Koszt hospitalizacji w Austrii wynosi od 500 do 1500 euro dziennie

Zbliża się pora zimowa, co dla wielu Polaków oznacza długo oczekiwaną wycieczkę do gór. Badania pokazują, że jesteśmy prawdziwymi fanami białego szaleństwa. Prawie co piąty ankietowany deklaruje, że może jeździć na nartach lub snowboardzie. Chociaż większość z nas zostaje w zimie w kraju, kurorty górskie stają się coraz bardziej popularne.

Co miłośnicy białego szaleństwa powinni wiedzieć

Rekordy popularności biją głównie Austriia i Włochy. Nic dziwnego – oferują setki tras, gwarantują śnieg i często piękną słoneczną pogodę. Wyjeżdżając na Alpy, należy pamiętać, że koszt leczenia wszelkich możliwych urazów narciarskich jest znacznie wyższy niż w Polsce.

Na przykład koszt hospitalizacji w Austrii wynosi od 500 do nawet 1500 euro dziennie. W celu pościgania się bez obawy o przyszły stan naszego portfela, przed wyjazdem warto zadbać o ubezpieczenie.

Ubezpieczenie narciarza lub snowboardzisty to nic innego jak rodzaj opieki turystycznej obejmującej zakres sportów zimowych. Bierze pod uwagę specyfikę ryzyka.

Najczęstszymi urazami, a tym samym przyczyną dodatkowych kosztów, są złamanie kończyn. Są to głównie spowodowane nadmierną prędkością i brakiem przygotowania mięśni do zwiększenia wysiłku. Koszt leczenia złamanej nogi w Francji zaczyna się od 100 euro, ale może kosztować do 1500 euro.

Wydatki na leczenie można częściowo wyeliminować poprzez przedłożenie europejskiej karty ubezpieczenia zdrowotnego. Posiadacze karty pokryją koszty leczenia w zakresie, w jakim służba zdrowia publicznego danego kraju. Należy jednak pamiętać, że ubezpieczenie nie obejmie wizyt specjalistycznych lub transportu medycznego.

Podczas gdy w Polsce operacje ratownicze TOPR i GOPR, nawet te z helikopterem, finansowane są z budżetu państwa, koszty tego typu akcji ratowniczej w większości krajów europejskich są obarczone przez turystów. Operacja wynosi nawet 100 euro za minutę.

Nie zapominajmy też, że wysokie koszty są nie tylko naliczane, gdy doznamy uszczerbku na zdrowiu. W okresie Bożego Narodzenia i w zimie oba stoki w Polsce i za granicą są bardzo zatłoczone.

W takich warunkach łatwo jest zderzyć się z innym narciarzem, nawet jeśli jesteśmy bardzo ostrożni. Jeśli wypadek jest spowodowany przez nas, koszty leczenia osoby poszkodowanej i uszkodzonego sprzętu spoczywają całkowicie na naszych ramionach.

Rozwiązaniem jest tak zwane OC w życiu prywatnym, które zapewnia ochronę w przypadku szkody wyrządzonej przez nas osobom trzecim.

2 komentarzy. Czytaj komentarze lub napisz nowy komentarz

  • 1 stycznia 2017 o 21:08

    ja na narty się nie wybieram

    Odpowiedz
  • 4 stycznia 2017 o 14:44

    100 euro za minutę lotu! Szok!

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *