Od zera do popularnego blogera – Wywiad z Rekinem Finansów

Dziś wywiad z Rekinem Finansów, którego drogę można śmiało nazwać – od zera do popularnego blogera. Pojawił się na scenie ledwie ponad rok temu, a już udało mu się zyskać gigantyczna publikę – jak na polskie realia blogowe.

rekin finansów blog pieniądze

Czym się zajmujesz Rekinie?

Od końca 2015 roku, kiedy wyrzucono mnie z pracy postawiłem wszystko na budowanie własnej firmy internetowej. Moim sztandarowym projektem jest Rekin Finansów – blog finansowy, który generuje 79% moich dochodów osobistych. Zasada Pareto mówi mi jasno, że to nad jego rozwojem powinienem się skupić… więc piszę bloga 🙂

Czemu zdecydowałeś się otworzyć firmę internetową i czemu akurat blog finansowy?

Biznes internetowy ma tą zaletę, że możesz pracować z dowolnego miejsca na ziemi. Daje Ci duże poczucie wolności – szczególnie jeśli generuje duże zyski. Nie ukrywam, też że do otwarcia bloga nie potrzeba setek tysięcy złotych co było argumentem za jego otwarciem.

Poza tym:

  • miałem wcześniejsze doświadczenie w e-biznesie
  • finansami zajmuje się od czasów studiów czyli już 10 lat.
  • zdobyłem bezcenne doświadczenia w najlepszych firmach głównie z branży finansowej (zobaczyłem też od środka jak robią biznes największe firmy w Polsce i co dzieje się w ich finansach)
  • nie bez znaczenia było też dla mnie poznanie zarobków znanych menedżerów, gwiazd telewizji czy Prezesów – otwarło mi to oczy, że zostanie zaufanym człowiekiem właściciela ogromnej firmy i zarobki “na etacie” rzędu 2-3 mln zł rocznie jest bardzo mało prawdopodobne dla takiego zwykłego człowieka jak ja. Uznałem, że jedyną ścieżką kariery jest dla mnie własna firma, gdzie mój sukces lub jego brak zależy wyłącznie ode mnie.
  • doświadczenie na stanowisku menedżerskim też było ważne, choć tak naprawdę do końca nikt mi nie dał szansy na etacie żeby pokazać pełnię swoich możliwości – być może wynika to z mojego wyglądu – wyglądam za młodo (śmiech), jak student 2 roku, a kończę już 30 lat w tym roku.
  • bardzo ważna jest pewność siebie, determinacja, a zarazem pokora, która pomaga szybko wyciągać wnioski i podejmować lepsze decyzje. Nie znam natomiast człowieka, który odniósł sukces w biznesie i jest skromny – może najwyżej udawać.

No i najważniejsza rzecz – robię to co lubię i na czym się znam.

Twoje blogowe plany na 2017 rok?

Cel na 2017 to przekroczenie 1 mln unikalnych użytkowników na blogu i 2 mln wyświetleń. W styczniu 2017 pobiłem rekordy więc powinno się udać (około 140 tys UU i ponad 200 tys wyświetleń).

Już w 2016 planowałem przekroczenie 1 mln unikalnych użytkowników na blogu. Ostatecznie stanęło na ponad 711 tys UU, dla porównania w 2015 miałem zaledwie kilkadziesiąt tysięcy. Nie udało mi się to, ze względów zdrowotnych i ogromnych problemów technicznych zarówno z WordPressem, bezpieczeństwem jak i samym serwerem. Straciłem na to praktycznie całą jesień.

Poza tym w 2017 chcę zacząć budować społeczność wokół bloga.

Więcej szczegółów nie chcę zdradzić bo konkurencja lubi mnie kopiować (śmiech).

Jak promujesz blog Rekina Finansów?

W tej chwili blog promuje się sam i nie ma w tym ani trochę nie powagi.

Czy pozycjonujesz bloga? Znajduje się on wysoko w Google na frazy takie jak najlepsza lokata, czy ranking lokat.

Nie pozycjonuje. Staram się za to podejmować szersze działania promocyjne. Na algorytm Google nie mam żadnego wpływu dlatego też skupiam się na rozbudowywaniu innych metod promocji bloga. Ludzie lubią chodzić utartymi ścieżkami, statystycznie rzadko korzystają z wyszukiwarki aby odkrywać nowe strony.

To fakt, jestem wysoko na jakiś tam frazach. Mogę tylko stwierdzić, że widocznie ludzie lubią to co piszę. Jeśli chodzi o lokaty to wbrew pozorom nie są to jakieś super popularne frazy. Za parę lat lokaty mogą zostać marginalnym produktem dla oszczędzających – odsetek Polaków biorących kredyty drastycznie spada, wprowadzono wysokie wymogi kapitałowe dla kredytów hipotecznych, banki mają także dużo taniego kapitału. W USA lokaty praktycznie wymarły, podobnie jest na zachodzie Europy. Wniosek jest taki, że znaczenie tych fraz będzie maleć z roku na rok.

Jeden z wpisów na Twoim blogu ma ponad 600 tys wyświetleń. Jak to osiągnąłeś? Czy to dzięki social media?

Gorąco. Social media mają ogromną moc. Jedyny ich problem jest taki, że potencjał komercyjny tego ruchu jest słabiutki. Bezpośrednia konwersja nie ma uzasadnienia ekonomicznego. Generalnie nie wydałem ani 1 zł na oficjalne płatne reklamy w mediach społecznościowych. Pomimo, że na blogu mam ledwie 2200 fanów to moje posty wyświetla od 4 do 7 tys osób. Co bardzo zaskakujące nawet te pod którymi mam 3-4 lajki i nic więcej, mają zasięg rzędu 4 tys osób. Nie wiem, który fanpage może pochwalić się tak gigantycznym zaangażowaniem społeczności.

Kompletnie nie liczy się ilość fanów na FB – najważniejsza jest jakość – dlatego tylko ten kto naprawdę chce – polubi mnie. Liczba fanów na facebooku działa tylko na umysły pracowników pr i agencji reklamowych.

Dlaczego w ogóle prowadzisz tego bloga? Jaka jest Twoja motywacja?

Robię to co lubię i na czym się znam. Cieszę się z tego, że mogę pomagać innym. Naprawdę uwielbiam moich czytelników – to ludzie, którzy chcą zdobywać wiedzę i podejmować lepsze decyzje finansowe. Robię to co w mojej mocy żeby im pomóc. Wydaję także na to gigantyczne pieniądze np. zbudowałem najbardziej zaawansowaną algorytmicznie porównywarkę kredytów gotówkowych w polskim internecie. Ludzie są kuszeni przez banki oprocentowaniem pożyczki rzędu 5% – co najgorsze większość w to wierzy i jest na bakier z prostą matematyką, nie wspominając o niuansach matematyki finansowej, gdzie banki solidnie zwiększają swoje marże. W rzeczywistości koszt takiej pożyczki nierzadko wynosi 50%. Moje narzędzie i darmowa pomoc ma pomóc wybrać jak najtańszy kredyt gotówkowy.

Na blogu poruszam też drażliwe tematy – np. pokazałem, że kredyty chwilówki przez internet mogą być darmowe. Ważne jednak aby umieć z nich korzystać – w tym pomagam moim czytelnikom.

Osobiście blog Rekin Finansów to jednak tylko środek do celu jaki sobie założyłem. Traktuje to jako pole doświadczalne w marketingu internetowym i przede wszystkim poznawaniu schematów myślenia mas ludzkich. Marzę o otwarciu swojego własnego banku – bo dostrzegam ogromną niszę i model biznesowy który śmiało może zdobyć parę % udziałów w rynku. Moim celem życiowym jest zmiana losu wielu ludzi na lepszy. Myślę, że właśnie poprzez finanse.

Czy prowadzisz też inne strony internetowe/blogi?

Tak, zbyt dużo. To mój wielki błąd. Zbyt pochopnie podejmowałem decyzje o pracy nad nimi. Byłem człowiekiem typu – myślę o biznesie tydzień i zaczynam go realizować. To droga do nikąd – lepiej skupić się na rozwoju jednego biznesu, a jeśli widzimy już, że biznesu nie da się rozwijać w tempie min. 100% rocznie – wtedy można ewentualnie pomyśleć o kolejnym.

W tej chwili chciałbym wypożyczyć lub sprzedać 2-3 projekty internetowe – częściowo wypromowane i z potencjałem zarobków. Nie zarabiają, a mogłyby np.

Skupblogow.pl – roczny potencjalny zysk oceniam na min. 25 tys zł. Głównie trzeba się zająć obsługą klientów oraz dalszą promocją. Idealny projekt dla osób, które chcą rozwijać coś swojego po godzinach pracy na etacie. Klienci są, blogi też – trzeba się tylko nimi zająć.

Meineportrats.de – roczny potencjalny zysk oceniam na min. 60 tys zł. Model biznesowy sprawdzony w Polsce i USA. Moim problemem jest jednak to, że nie znam niemieckiego i trudno nawiązywać mi relacje w krajach niemieckojęzycznych. Trzeba poświęć też czas na obsługę klientów i dalsza promocję. O produkty i transport potencjalny nabywca nie musi się martwić.

Ile zarabiasz na blogu? (nie musisz odpowiadać 😉 ) albo podaj jakieś przybliżenia jak chcesz.

Ujawnianie zarobków ma więcej wad niż korzyści.

  • ludzie zaczynają Cię nienawidzić jeśli zarabiasz dużo
  • konkurencja zaczyna Ci się mocniej przyglądać
  • obniża się Twoje bezpieczeństwo zdrowia, życia i finansowe
  • pracownicy podwyższają swoje żądania płacowe.

Jedynym dobrym zagraniem jest ujawnianie danych o zarobkach, a raczej sprzedaży jakiegoś produktu – załóżmy, że jakiś starszy, łysy i wredny dla mnie Pan napisał książkę. Podaje do wiadomości na blogu, że sprzedał już książki za milion złotych ! Jaka jest reakcja publiki?

Większość ludzi pomyśli – “ooo to musi być książka warta przeczytania! – przecież tyle ludzi ją już kupiło! też ją kupię !”. Niestety hejterzy i zazdrośnicy (2w1) też się znajdą, ale tutaj korzyści znacznie przewyższają ryzyko i potencjalne straty.

Ile czasu poświęcasz na napisanie jednego dłuższego wpisu?

Nieraz nawet 3 dni. Bardzo ważny jest research i sięgnięcie do źródeł – także tych osobowych.

Czy masz jakiś współpracowników?

Teraz to jest typowy “one man show”. Zatrudniał nikogo w Polsce nie będę bo mamy złodziejskie opodatkowanie i prawo, które zależy od interpretacji urzędnika. Jak dobrze policzysz, to okazuje się, że średnia pensja pracownika w ok. 70% to podatki (zarówno te pobierane z góry jak i we wszystkim co kupujesz – VAT, CIT, koszty biurokracji, akcyza, mandaty itd.).

Czy ktoś Ci przy blogu pomaga (grafik, pozycjoner itd.)?

Tak, mam niewielką pomoc jeśli chodzi o programowanie. W php i WordPress też sam programuję ale tylko proste rzeczy. np. skrypt jak wykluczający z pętli jakieś dane. W ogóle jeśli ktoś myśli, że samemu można za darmo i szybko zbudować i wypromować bloga – to podpowiem, że nie jest to możliwe. To już nie te czasy.

Czy kiedyś prowadziłeś innego bloga?

Prowadziłem już kilkanaście innych swoich projektów internetowych – nie były to tylko blogi. Swoją pierwszą stronę internetową kodowałem w html mając 14 lat. Pierwszym sukcesem okazała się strona o jasnowidzu Jackowskim, gdzie sam autor skontaktował się ze mną ! Strona zrobiła się tak popularna, że aż mnie to przytłoczyło. Ludzie opisywali swoje problemy i błagali o kontakt do jasnowidza. Niestety w wieku 15 lat nikt mi nie podpowiedział jak przekuć mój pierwszy sukces w biznes. Skończyło się tym, że usunąłem stronę z sieci.

Jako ciekawostkę zdradzę, że doradzam teraz przy bardzo ciekawy projekt – superdentystka.pl. Jeśli dobrze pójdzie to będzie to pierwsza gwiazda stomatologii i implantologii w polskim internecie. Jeśli ktoś ma do wydania 100 tys na swoją promocję to taka inwestycja jak Superdentystka da mu najlepszy i pewny zwrot z inwestycji.

Od zera do popularnego blogera – Wywiad z Rekinem Finansów
4.7 (94.78%) 23 głosów

Dodaj komentarz

2 komentarzy do "Od zera do popularnego blogera – Wywiad z Rekinem Finansów"

  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o

Witam.

Bardzo interesujący wywiad. Trafiłem tu przypadkowo ale już wiem że cześć kwestii poruszanych w tym wpisie mamy wiele wspólnego. Nie czuję się jeszcze blogerem ale to może dlatego że pracuje na etacie ? Sam stworzyłem stronę, tak naprawdę niewielkim nakładem finansowym ( większym nakładem czasu). W tym roku zamierzam zgłębić tajniki pozycjonowania stron oraz poznać statystyki oglądalności. Przy okazji pytanie- gdzie i jak można je śledzić?

Fajnie się czyta ten wywiad. Rekin Finansów to mój ulubiony blog finansowy. Fajnie poczytać jak to wygląda od kuchni z perspektywy Rekina. Na pewno żeby pisać o finansach to trzeba się na tym znać bardzo dobrze, jak sobie porównuje z innymi stornami o finansach to widać gołym okiem w kompetencjach autora.

Sprawdź też:
Czym się zajmuję? Na codzień pracuję jako frontend developer na…
Ludzie Internetu Sklep internetowy Social Media Strony internetowe Wideo online Zwiększanie zasięgu
10 stron z darmowymi zdjęciami do celów komercyjnych
10 stron z darmowymi zdjęciami do celów komercyjnych
Gwiazda Internetu – czy warto jest inwestować swój czas?
Filmowanie z powietrza, z drona - wspaniałe zdjęcia z lotu ptaka
Filmowanie dronem z powietrza
Biuro Ciekawostki Gospodarka Pomysły na biznes Prowadzenie firmy
księgowość
Fakturowanie, magazyn i JPK w jednym programie
Oto największy koszmar polskich właścicieli firm
Design
Design w biznesie się opłaca
Inwestycje Kredyty Oszczędzanie
cashback
Ciekawa platforma działająca na zasadach cashback
Światowa gospodarka- trendy
10 trendów, które zmieniają światową gospodarkę
Jaki biznes otworzyć, czyli w co warto inwestować
Jaki biznes otworzyć, czyli w co warto inwestować
wynagrodzenia
Rzut okiem na wynagrodzenia, czyli plany podwyżkowe w toku
Ile tak naprawdę zarabiają prezydenci miast
Ile tak naprawdę zarabiają prezydenci miast
Oto największy koszmar polskich pracowników
Cyfrowy detoks dla wielu osób zbyt stresujący