Wywiad z Witkiem Michalakiem

Witek Michalak to to wykształcony historyk sztuki, doświadczony dziennikarz, sprawdzający się teraz szczęśliwie poza mediami.

Witek Michalak

Czym się zajmujesz?

Zawodowo? Komunikacją marketingową. Poza tym jestem ojcem wspaniałego dziecka, zapalonym biegaczem amatorem, niepoprawnym optymistą, który liczy, że uda mu się żyć z prowadzenia pisma poświęconego literaturze. Zainteresowań ciągle mi przybywa. Ostatnio do sporej listy większych i mniejszych pasji doszła kawa. Prowadzę też bloga i ciągle liczę, że kiedyś doba będzie mieć więcej niż 24 godziny, tak abym mógł znaleźć czas na wszystko co mnie interesuje.

Co odróżnia blogerów od ludzi którzy nie blogują?

Na pewno nieblogerzy mają więcej wolnego czasu. Nie wiem tylko co z nim robią.

Plany na 2017 rok?

Jeśli chodzi o bloga to przede wszystkim konsekwentnie publikować. Czeka mnie zmiana layoutu oraz zakończenie prac nad identyfikacją wizualną.

Największe marzenie?

Mam całkiem sporo marzeń. W takie zimne dni jak dzisiejszy najchętniej teleportowałbym się w jakieś fajne i gorące miejsce. Może do Indii?

Obawy?

Że zabraknie mi czasu. Tyle chciałbym zrobić.

Najbardziej starasz się o?

Wewnętrzny spokój. Na zewnątrz może panować chaos, zamieszanie, bieganina, ale jeśli w środku mnie mam przekonanie, że robię to na czym mi zależy i jest to zgodne ze mną samym to jest dobrze.

Co sprawia, że życie jest dla Ciebie wyjątkowe?

Każdy kolejny dzień.

Czego nigdy nie zrobisz?

Na pewno wielu rzeczy. Ale nie przepadam za koncentrowaniem się na czymś czego wedle siebie nie zrobię. Wolę zajmować się sprawami ważnymi dla mnie. A zapieranie się i powtarzanie tego na pewno nie zrobię: jest co najmniej naiwne. Człowiek ciągle się zmienia i to co kiedyś wydawało mu się głupie, niezrozumiałe, niesmaczne, po jakimś czasie może nagle zyskać na wartości.

Jakimi wartościami się kierujesz?

Szacunkiem do innych stworzeń, w tym siebie.

Twoje motto życiowe?

To straszne, ale nie dorobiłem się jeszcze żadnego. Czasem przyklejają się do mnie różne złote myśli, ale jak szybko przychodzą, tak odchodzą. Może powinienem wyszukać jakieś motto?

Co cenisz w ludziach?

Ich różnorodność.

Kogo uważasz za mentora?

Nikogo.

Twoje grzechy główne?

Lenistwo, ale staram się przekuć je w swój atut.

Obecny stan umysłu?

Koncentracja… na następnym pytaniu.

Pokusy nie do odparcia?

Nie mamy aż tyle miejsca, żeby wymienić je wszystkie. Cenię sobie różne przyjemności od kawy przez piwa rzemieślnicze, a na dobrym jedzeniu kończąc. Nie mogę oprzeć się też słuchaniu muzyki. Staram się wypełniać nią każdą wolną chwilę. W końcu jest tyle wspaniałych płyt, które chciałoby się przesłuchać jeszcze raz.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *