Co zrobić, gdy maleje nasza efektywność?

obszar roboczy

Jesień to czas, w którym nasza efektywność znacząco maleje. Nie jesteśmy w stanie skoncentrować się na pracy. Okazuje się przy tym, że i w domowym zaciszu nie jesteśmy tak wydajni, jak moglibyśmy sobie tego życzyć. Z przerażeniem odkrywamy, że upływa czas, a my nie wykorzystujemy go w konstruktywny sposób.

Zjawisko malejącej efektywności jest dość powszechne. Nie oznacza to jednak, że musimy poddać się mu bez walki.

Znajdź to, co pobudza do działania

Gdy zauważamy, że codzienne rytuały nie sprawiają nam przyjemności, a nasza efektywność spada, trudno o bardziej czytelny sygnał świadczący o tym, że pora zainteresować się czymś innym. Nie męczmy się niepotrzebnie. Jeśli wiemy, że są zajęcia i czynności, które dadzą nam zastrzyk energii, nie miejmy wyrzutów sumienia poświęcając się właśnie im. Paradoksalnie, czas spadku efektywności jest jednocześnie tym, w którym podjąć szereg nowych, konstruktywnych aktywności. Być może jest to idealny moment, aby zapisać się na kurs językowy, nauczyć się jeździć samochodem albo dowiedzieć się, gdzie znajduje się organizacja pomagająca zwierzętom, w której działanie zawsze chcielibyśmy się zaangażować. Jedno z bardziej znanych przekonań mówi o tym, że najlepszym sposobem na lepszą organizację czasu i wzrost wydajności jest dołożenie sobie całkiem nowych obowiązków. Kto wie, może sprawdzi się to w naszym przypadku?

Dbaj o dobre samopoczucie

Widoczny spadek efektywności zwykle nie nastraja nas optymistycznie. Doskonale zdajemy sobie sprawę z tego, że moglibyśmy robić więcej i lepiej, a to rodzi frustrację. W tym trudnym czasie szczególnie duże znaczenie ma troska o własne dobre samopoczucie. Czasem nie trzeba wcale decydować się na ekstremalne posunięcia, aby je poprawić. Być może wystarczy spędzać czas na świeżym powietrzu? Pamiętajmy także o tym, jak ważna dla naszego nastroju jest witamina D3. W okresie jesienno-zimowym skóra nie syntetyzuje jej z promieni słonecznych. Może się okazać, że rozwiązaniem przynajmniej części naszych problemów okaże się jej suplementacja?

Zadbaj o relacje z najbliższymi

Rada, aby zintensyfikować nasze życie towarzyskie w momencie, w którym znacząco spada nam wydajność, jest zaliczana do tych, które brzmią co najmniej dziwnie. Czy nie jest to czas, który powinniśmy wykorzystywać przede wszystkim na nadrabianie zaległości, które pojawiły się przecież z naszej własnej winy? Okazuje się, że takie przekonanie nie ma wiele wspólnego ze stanem faktycznym. Jak już wspomniano, nasze samopoczucie i nastawienie do świata ma wpływ na efektywność. Im jest lepsze, tym więcej nam się chce, a tym samym – jesteśmy bardziej wydajni. Kontakt z bliskimi ludźmi zwykle budzi pozytywne emocje. Warto więc szukać go aktywnie. Być może znajomi i przyjaciele zmagają się z tym samym problemem, a w związku z tym, obie strony wzmocnią się fizycznie i psychicznie dzięki takiemu spotkaniu?

Zdefiniuj cele

Im więcej kwestii zaniedbujemy, tym trudniej jest nam podźwignąć się z dołka. Nawet przy malejącej efektywności pamiętajmy więc o tym, aby wyznaczać sobie cele i ustalać priorytety. Dzięki temu szybko zorientujemy się, na czym powinniśmy się skoncentrować, a co nie jest, najprawdopodobniej, aż tak istotne.

Oceń post

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.